Acqua di Gio Profondo Lights od Giorgio Armani: recenzja

Giorgio Armani Acqua di Gio Profondo
Flankery Acqua di Gio stały się rutyną, zwłaszcza ostatnio. Armani szybko podążył za popularnym Profondo z 2020 roku, wprowadzając tegoroczne Profondo Lights. Będąc fanem serii, byłem podekscytowany możliwością wypróbowania zapachu i sprawdzenia, czy warto w niego zainwestować.

W moim wcześniejszym artykule napisałem, że Acqua Di Gio Profondo Armani to zielono-niebieski zapach. Cóż, Profondo Lights idzie znacznie bardziej w kierunku zielonego końca spektrum, z odrobiną morskich nut dla swojego „niebieskiego” aromatu. Cyprys, kardamon, mandarynka i nuty morskie otwierają całą kompozycję. Nie jestem fanem początkowego aktu, ponieważ jest zbyt jasny i przypomina mi gładszy ocet jabłkowy. Nie prawie, tak ostry i zanika, ale naprawdę nie lubię tych perfum.

Uwaga: wracając do tej recenzji dwa miesiące po fakcie, niechlujne otwarcie nadal nie przemawia do mnie. Dałem mu szansę, by na mnie urósł, ale tak się nie stało. Rozumiem, że użyto nuty cytrusowej, ale myślę, że mandarynka za bardzo wszystko rozprasza. Kiedy trochę się wypali, zaczniesz uzyskiwać drzewno-ziołowo-wodną mieszankę i wtedy Profondo Lights świeci jako samodzielny zapach. Rozmaryn, cyprys, kardamon i lawendę zastosowano do wygładzenia esencji. Perfumy są drzewne, ale nie przesadnie. Ziołowe nuty i lawenda naprawdę utrudniają zrobienie zbyt świeżego zapachu. Na tym etapie zaczynam cieszyć się tym, co Lights ma do zaoferowania w porównaniu z Profondo.

Kardamon jest świetny sam w sobie, oddzielony od początkowego wybuchu mandarynki. Chciałbym, żeby był bardziej skupiony, wtedy wszystko mogłoby być bardziej płynne i przyjemniejsze. Ta środkowa faza trwa godzinę lub dwie, a to, co pozostaje, to lżejsza wersja Giorgio Armani Acqua Di Gio Profondo. Naprawdę, suchość jest prawie identyczna, na mojej skórze tylko inna intensywność. Co jest w porządku, bo lubię nosić tą kompozycję. Emisja Lights jest dość umiarkowana przez większość czasu. Wtedy aromat jest bliższy zapachowi skóry. Projekcja nigdy nie wydaje się wykraczać poza 15-20 cm, nawet u szczytu. Wydajność jest w porządku i gorsza niż w przypadku Profondo. Zapach wytrzymuje na mnie 5-6 godzin. To jest zakres tego, do czego wydaje się zdolny. Zarówno Profondo, jak i Acqua Di Gio Profumo robią to tutaj. Naprawdę, to trochę rozczarowujące za cenę, którą prawdopodobnie zapłacisz za pełną butelkę.

Aktualizacja: Przeglądając kilka próbek Profondo Lights, trwałość naprawdę nie jest tak wielka. Czasami to około 4-4,5 godziny, a czasami rozciąga się do pełnych sześciu. Część, która naprawdę jest do bani to początek, natomiast ostatnie etapy są najprzyjemniejsze i często nie ma czasu, aby całkowicie zabłysnąć. Sezonowo, podobnie jak Profondo, Lights to wiosenno-letni zapach. Fajnie uzupełni odzież codzienną lub półformalną, głównie w ciągu dnia. Pod tym względem tak naprawdę nie różni się niczym od swojego poprzednika.

Jeśli chodzi o przydatność sezonową to naprawdę będzie to ograniczony przypadek użycia przez 4-6 miesięcy w roku, dla większości ludzi. Perfumy nie są specjalnie seksowne, ale niektórzy uznają je za wystarczająco atrakcyjne i oczywiście mają pewien masowy urok dzięki DNA klasyka. Ogólnie rzecz biorąc, czy podoba mi się ten zapach? Tak lubię go, ale nie pokocham. Doceniam bardziej ekologiczne podejście do formuły, ale nienawidzę etapu otwierającego i nie dodaje to wiele innego klimatu, aby było tego warte… przynajmniej za wyższą cenę.

Najlepszą częścią noszenia jest druga fala, gdy kardamon ma większą szansę zabłysnąć sam. Podoba mi się połączenie z cyprysem i rozmarynem. Świeże, zielone, ziołowe, z nutą morskich wrażeń. W końcu faworyzuje to znacząco Acqua Di Gio Profondo Armani, ale moim zdaniem nie przewyższa tego. Również wydajność jest w porządku, ale naprawdę nie na tym samym poziomie. Porównywałem obie kompozycje łeb w łeb wiele razy i dały te same wyniki. Może to być warte twojego czasu, jeśli lubisz aspekty Profondo, ale chcesz bardziej drzewnej/zielonej wersji zapachu. Może, jeśli trafi do dyskontów po bardziej rozsądnej cenie, inni faceci mogliby zwrócić uwagę.

W obecnej formie? W porządku, ale to nic niesamowitego. Testowałem Lights dokładnie przez dwa miesiące i igła nigdy nie przesunęła się od moich początkowych wrażeń. Jest całkiem dobry, dość drogi jak na to, czym jest, i prawdopodobnie nie będzie koniecznością dla wielu facetów.