Yves Saint Laurent Elle – rozważania

perfumy Yves Saint Laurent Elle
Elle – perfumy dla kobiet stworzone przez dom Yves Saint Laurent, rekomendowane jako główny filar marki, która podobno
przez lata zdecydowała się wydawać mniej zapachów, ale wspierać je prestiżowymi kampaniami reklamowymi.

Przed premierą udostępniono międzynarodową stronę internetową w pięciu językach, aby można było dowiedzieć się więcej o historii tego zapachu.

Twórcy opisują go jako drzewno-kwiatowy, a w komunikacie prasowym jako „ucieleśnienie niezrównanego stylu, współczesnego szyku z domieszką bohemy”. Moim zdaniem perfumy YSL Elle oferują subtelną dawkę egzotyki i ujawniają oryginalność, która mogłaby pozostać niezauważona, gdyby ich premiera odbyła się zbyt blisko innych zapachów.

Esencja z początku wydaje się łudząco znajoma, pozornie chcąc odrzucić swoją tożsamość jako kolejna modna kompozycja dymnej róży i posłuszeństwa wobec paczuli, ale nasz umysł jest powoli przyciągany przez nos, aby zdać sobie sprawę, że w rzeczywistości istnieje autentyczne przemieszczenie tego pomysłu…

W przeciwieństwie do klasycznego Gucci by Gucci wydanego w tym samym sezonie, który oferuje szczególnie subtelny i niezwykle dopracowany pomysł na akord róży i paczuli, a jednocześnie pozostaje w istocie klasyczną i romantyczną kompozycją orientalną, Elle Yves Saint Laurent chętnie gra na niektórych tam-tamach i oferuje rytm z zupełnie innym tempem. Puls, który przez nią przebiega, jest nieco gorączkowy, ponieważ według komunikatu prasowego przenosi się do różnych miejsc na całym świecie, i wydaje się, że w samym jego składzie uosabia ideał tygla. Miejska metropolia, w której ewoluuje Elle, jest wielokulturowa, elastyczna, integruje dynamiczne ścieżki otwarte przez fuzję lub interakcje hybrydowe.

Coco Rocha jest idealna, by być ucieleśnieniem kobiety Elle z jej nieokreślonym kultywowanym egzotycznym wyglądem, pół gejszą, pół Arabką i skrzyżowaniem wpływów, które osobiście reprezentuje na swojej trasie od kanadyjskiej irlandzkiej tancerki stepowania po międzynarodową supermodelkę. W reklamie telewizyjnej, w której widać ją spacerującą przed paryskim Institut Arabe, pomaga uchwycić olfaktoryczne nuty zawarte w perfumach.

Osobowość zapachu jest również bardzo w stylu Yves Saint Laurent, sugerując miłość projektanta do Orientu i w szczególności Maroka gdzie zamieszkał. Flakon jest oczywiście skonstruowany jak palenie YSL, ostry i precyzyjny, z męskimi, kanciastymi liniami i kobiecą smukłością. W rzeczywistości ma na celu odtworzenie linii nowoczesnego budynku i sprawia, że ​​myśli się również o gigantycznej tubce szminki YSL. Fuksja to charakterystyczny kolor marki modowej, który wraz z fioletem był bardzo wpływowy w latach 80. XX wieku.

Elle została skomponowana przez Oliviera Crespa i Jacquesa Cavalliera, którzy są znanym tandemem perfumiarzy, wspólnie pracujących już razem nad kilkoma zapachami. Olivier Cresp jest dobrze znany ze swojego upodobania od czasu, gdy stworzył mega-hit Thierry Mugler Angel, do akordów gourmand, a w Elle ten charakterystyczny niuans pojawia się jeszcze raz, ale w bardzo interesujący i subtelny sposób. Gdyby ktoś pomyślał, że aspekt gourmandowy był nieco zbyt oczywisty w Light Blue lub był zbyt uproszczony w Ninie (2006), w Elle wplata się w zapach w bardzo uwodzicielski i przekonujący sposób, zyskując na abstrakcji i duchowości, stając się zdecydowanie bardziej kobiecy. Fakt, że tym razem jest to, jak się wydaje, nawiązanie do herbaty ryżowej o aromacie jaśminu, przyczynia się również do wyrafinowania skojarzeń. W duchu jest bliższy delikatnemu akordowi białego ryżu w Love in White Creed czy też Amour Kenzo.

Zapach otwiera się asertywnym, nawet lekko ostrym powiewem i stylistycznie dużymi ramionami kwiatowo-drzewnymi oraz korzennymi akordami ze względu na drzewne niuanse, które początkowo są dominującymi nutami. Jest jednak skontrastowany z delikatniejszymi kwiatowymi i subtelnie pikantnymi oraz gourmandowymi nutami pod spodem. W naszym pierwszym ujęciu YSL Elle mieliśmy tendencję do identyfikowania dominującego akordu jako róża-paczula i najwyraźniej nie jest to fałszywe, ale w rzeczywistości dowiadujemy się z wywiadu z perfumiarzami, paczula z Indonezji została połączona z haitańską wetywerią, przez co dla naszego nosa pachnie jak słodko pachnące drewno cedrowe, które można znaleźć w kaszmirze. To cudowne połączenie, które oferuje niuanse kandyzowanych, prawie lepkich ciemnych owoców i żywicznej sosny, ale w lekkich akcentach. Subtelne wodne odcienie piwonii i liczi dodatkowo wzmacniają to wrażenie, przypominające pływające cedrowe domy na łodziach.

Jeśli znasz Gourmandises Keiko Mercheri, przypomina nieco sosnowy i ciemny owocowy wydźwięk. Różane wrażenie polega na tym, że piwonia i liczi rozwijają swoje różane oblicze, a następnie są zaokrąglone i rozgrzane przez jaśmin (Grandiflorum) i frezję. Po początkowym akordzie perfumy szybko przechodzą w bardziej okrągły, łagodniejszy akord nasycony jaśminem z delikatnym wrażeniem gotowanego na parze ryżu i kosmyków czegoś, co pachnie jak azjatyckie czarne suszone wodorosty. Słabe wspomnienie typowego zapachu z herbaciarni staje się wyraźniejsze, ponieważ można teraz zidentyfikować japońską Gen Mai Cha ze składnikami ryżu, prażonych ziaren i suszonych alg. Wrażenie to dodatkowo wzbogaca nutę jaśminu, który sugeruje inną atmosferę, chińską herbatę jaśminową, być może nakładającą się na jaśmin kwitnący w ogrodzie w Marakeszu.

Elle YSL z czasem pogłębia się i rozgrzewa, pozwalając swojemu pięknemu bursztynowemu ciału uwolnić stonowane płomienie. Starożytny chiński smok liże swoją roziskrzoną skórę przy kominku, a pokój wypełnia para przypominająca płatki miękkiego ryżu i pachnąca jaśminowa herbata. Kwiaty piwonii wypełniają wazon na drewnianym stole, a owoce liczi stają się bardziej czerwone i ciekawsze dzięki grze świateł z kominka na ścianach. Długi ogon zwierzęcia został schwytany w pięknej sylwetce Elle. Następnego dnia pojawiają się różne zapachy, w szczególności przypominający oud niuans, muśnięty malinami, który przywołuje arabskie skojarzenie myślowe, i który może być feminizowanym cytatem zaczerpniętym z męskiego YSL M7.

Elle to rygorystycznie skalibrowane i skonstruowane perfumy, ale to poczucie dyscypliny łagodzą natchnione, zmysłowe motywy zapachu. Robi to, co tak zwane perfumy projektanta robią najlepiej, łącząc wysoką technikę, poczucie kontroli i tradycję z oryginalnością, która jest niedoceniana, ale niezaprzeczalnie obecna.

Kompozycja należy do grupy zapachów kwiatowo-drzewnych z akcentem piżmowym.
Akord głowy: piwonia, liczi, cytryna amalfi
Nuta serca: jaśmin, róża, różowy pieprz, frezja
Linia głębi: wetyweria, paczula, ambrette, cedr
Perfumy przeznaczone są zarówno do użytku dziennego, jak również na wieczór