Perfumy Dany El Masri

perfumy
Dana El Masri to młoda niezależna perfumiarka. Jej pomysłem na stworzenie własnej kolekcji zapachów było zaczerpnięcie
muzycznej inspiracji i przekształcenie jej w perfumy.

Po szkoleniu w Instytucie Perfum w Grasse zdobyła wiedzę i pewne doświadczenie niezbędne do doprowadzenia swoich pomysłów do gotowego produktu ciesząc się, że marzenia stają się rzeczywistością. Jej linia perfum nazywa się Jazmin Sarai i zebrała bardzo mocną debiutancką playlistę.

Otis & Me jest inspirowany „Papierosami i kawą” Otisa Reddinga z 1966 roku. El Masri chciała uchwycić wyimaginowaną rozmowę między użytkownikiem a Otisem w barze we wczesnych godzinach porannych w czasie, gdy palenie było nadal dozwolone. To, co zrobiła całkiem genialnie, to stworzenie zapachu, który zgrzyta, jak głos pana Reddinga, wszechwiedzą zmęczoną światem. Otacza ją bogactwo kawy i mgiełka dymu. Miesza czarny pieprz, kardamon i bergamotkę w pikantną ziarnistość, która otwiera się na różę turecką pokrytą kadzidłem i bogatą kawową bazą. Wszystko to jest może trochę zbyt wielkie na kolację, ale nie można winić wyobraźni, prawda?

How You Love jest inspirowany utworem Sade „It’s Only Love That Gets You Through” z 2000 roku. To yin dla chrapliwego yang Otis & Me, ponieważ How You Love to gładki, uduchowiony głos, który wprowadza nieoczekiwaną głębię, jaką Sade nadaje jej śpiewowi. El Masri ponownie używa kardamonu, ale tym razem w bardziej zielonej wersji i łączy go z grejpfrutem, ponieważ zaczynamy od najwyższego końca skali węchowej. Nuty serca spadają o oktawę, gdy marokańska róża i indyjski jaśmin mieszają się w uduchowionej harmonii. Nuty bazy spadają do tych niskich nut, które stają się znakiem rozpoznawczym Sade, ponieważ How You Love wykorzystuje drzewo sandałowe i piżmo. Ale naprawdę doskonałym wyborem jest uchwycenie go w substracie z wosku pszczelego, wciąż pachnącego miodem, który go ostatnio otaczał. Jest to zakres wokalny Sade od wysokiego do zachwycającego niskiego.

Neon Graffiti jest inspirowany „Słonecznikami” MIA z 2004 roku. Kiedy po raz pierwszy spróbowałem tego zapachu moja wyobraźnia powędrowała w kierunku neonów na mokrym cemencie. Na tym etapie nie było wystarczająco dużo trzasków elektryczności, a cement wydawał się trochę martwy. To, co wyłoniło się potem, nie miało żadnego z tych problemów, ponieważ na wilgotnym cemencie słychać skwierczenie brzęczącego neonu. El Masri osiąga to, używając ponownie kardamonu i grejpfruta, ale schładzając je miętą i bluszczem. Jaśmin, mimoza i słoneczniki tworzą eksplozję tęczowych kwiatów, a dzięki dodaniu soczystego mango stają się neonowe. Akord cementowy to ambrox, cedr i kadzidło i jest bardzo dobrze wykonany. Neon Graffiti to połączenie różnych energii, które zapewnia najlepszy hip-hop.

Led IV jest inspirowany „Going to California” Led Zeppelin z 1971 roku. Led IV jest moim ulubionym z tego zestawu czterech zapachów, a to dlatego, że El Masri prawdopodobnie stworzyła pierwsze perfumy, które naprawdę uchwyciły serce rock and rolla. Jednym z powodów, dla których to działa tak dobrze, jest to, że perfumiarka zachowuje prostotę i pozwala, aby każda nuta wnosiła wkład w zespół węchowy. Grejpfrut i bergamotka to genialny i wysoki wokal Roberta Planta. Davana dostarcza upojoną gitarę Jimmy’ego Page’a. John Paul Jones szarpie gitarę, gdy z tłumu unosi się paczula, a pod spodem John Bonham utrzymuje rytm za pomocą drzewa gwajakowego i piżma. Razem tworzy to idealną, nastrojową, rockową atmosferę, która jest niezapomniana.

Wszystkie cztery perfumy Jazmin Sarai mają 6-8 godzinną trwałość i skromną projekcję. W pewnym sensie, od jakiegoś już czasu wiedziałem o talencie pani El Masri i zachowałem go dla siebie. Wraz z wydaniem tych czterech zapachów dojrzała do odkrycia przez każdego, kto kocha perfumy i muzykę. Czuć i widać, że ona naprawdę to rozumie.