Eau D’Italie Graine de Joie – perfumy z granatem

perfumy w butelce
Wygląda na to, że każda modna rzecz w końcu trafia do zapachu. Z tego powodu nie powinno dziwić, że granat pojawia się w kilku z 2014 roku, które wypróbowałem. Nie ma w tym nic złego i ciekawie jest zobaczyć, jak różni perfumiarze decydują się z niego korzystać.

W przypadku jedenastego zapachu Eau D’Italie Graine de Joie, dyrektorzy kreatywni Marina Sersale i Sebastian Alvarez Murena poprosili perfumiarkę Daphne Bugey o stworzenie aromatu, który „wyczaruje nieodpartą lekkość, gdy się zakochasz”.” Pani Bugey zdecydowała, że ​​granat jest kluczem do stworzenia tego uczucia.

Zawsze waham się, czy opisywać zapach w kategoriach wieku, ale Graine de Joie wydaje się być tryskającym życiem, entuzjastą, śmiejącym się ze świata i radującym się ze znalezienia miłości. Bugey składa zestaw owoców wraz z krytyczną spinką pralinową, zanim kończy się miękkim, przezroczystym białym piżmem. Graine de Joie jest wesoły i emanuje radością życia.

Bardzo zdolna perfumiarka od razu kłusuje granatem, ale w rzeczywistości granat nie ma smykałki, by naprawdę sam z siebie wydobyć owocowe otwarcie. Dlatego z premedytacją dodaje jabłko jako nutę oprawy, aby podkreślić niezwykłą owocowość i dodać podkładu. Finalnie ta owocowość łagodzi przewiewną, lekko wodnistą frezję, która łączy się z granatem. Połączenie jest jak słoneczny uśmiech i tutaj Graine de Joie naprawdę się spotyka. Kolejne przejście to naprawdę najciekawsza część Graine de Joie. Na początku wydaje mi się, że wykrywam drewno, ale potem zmienia się w orzechową jakość, a potem pojawia się pył kakao. W końcu wszystko łączy się w akord pralin, gdy perfumy Graine de Joie na krótki czas nabierają bardzo niezwykłego, gourmandowego aspektu. Kompozycja ma żywotność 6-8 godzin a jej projekcja jest poniżej średniej.

W przypadku większości pierwszych zapachów Eau D’Italie powaga była niemal sprzeczna z pasją stojącą za marką. Począwszy od Un Bateau Pour Capri z 2012 roku nastąpiło zauważalne rozjaśnienie tonu. Graine de Joie jest najbardziej żywiołowym przykładem tego jaśniejszego odcienia i to właśnie sprawia, że ​​esencja jest tak łatwa w noszeniu. Myślę, że kiedy mówi się, że zapach jest łatwy do noszenia, łatwo jest go również odrzucić, a w przypadku Graine de Joie byłoby to błędem. To przejście pralinowe w sercu zdecydowanie wznosi się ponad zapach, który po prostu chce dobrze pachnieć. Umiejętność Madame Bugey w dodawaniu tego do owocowo-kwiatowej konstrukcji bez narzucania jej, była bardziej imponująca za każdym razem, gdy ją nosiłem. Wiem, że za każdym razem, gdy zakładam Graine de Joie, doświadczam czegoś znacznie większego niż ziarno radości.